W końcu jest całość. Jedna z moich ulubienic, co podkreślam nonstop - Werka. Werka to jest miszczyni moi mili. I wyobraźcie sobie, że to zielone tło jest w rzeczywistości jarającym green screenem.. He he.. Wystarczy Leska, stylówka Leski, troche inne światło, lekki kolor selektywny i co?!
MEDŻIK.
A tak ogólnie, to żyję, żyję.. Ale nie będę obiecywać, że postaram się być tutaj częściej bo tego już wiem, że nie przewidzę :D Ale typowo - zawsze na czasie na instagramie. Dziubki <3
***
mod, styl: Weronika Leska
fot: Katarzyna Przybyła
Nikon D610 + 50mm 1.4














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz