Dzisiaj nietypowo, tak dla oderwania od ogólnej tematyki bloga.
W święta Wielkanocne 2014, przyplątała się do nas czarna kotka. Ładny zadbany kocio, cały czas przesiadywała w okolicy domu. Przygarnęliśmy ją. Jak się później okazało, kotka była w ciąży, więc mały problem, choćby dlatego, że jednego kota już mieliśmy, a do przygarnięcia miała być tylko Baśka.. Nazwałam kotkę Baśka, inspirując się słynną Basią Mostowiak, tak! Hehe.
Maluchy były przesłodkie, a trafiając na mnie trafiły od razu na sesje zdjęciowe od urodzenia!
I w tym właśnie poście chcę Wam pokazać jak się zmieniały, jak rosły i opowiem Wam trochę o ich przygodach!
 |
| Jedno z pierwszych zdjęć, Baśka wyszła, więc wykorzystałam okazję! |
 |
| Słodkie paróweczki :3 |
 |
| pierwsze kroki Młodego |
 |
A to jest jedno z moich ulubionych kocio zdjęć! Bonzo był wybitnie fotogeniczny! Kiedy go oddawaliśmy, Pani dopytywała czy zdjęcie jest prawdziwe :) |
 |
| oraz pierwsze wybryki Bonza |

 |
| śmiechowy portrecik Młodego |
Pierwszy, dłuższy spacerek:
 |
| Bazyl oczywiście nad wszystkim czuwał... |
 |
| ..nie mówiąc o Baśce! |
 |
| HEHE |
 |
| sysunia?! |
 |
| Bonzo eksplorer! |
 |
| i obrażona, dostojna królowa.. |
 |
| ..BRENDA |

A jak już jesteśmy przy zwierzętach to przedstawię Wam, mojego niezastąpionego asystenta podczas sesji w mini studio..
Bazyl bardzo lubi obserwować sytuację z łóżka, z fotela, lubi wchodzić w kadr a wręcz pozować...
 |
| Grumpy Cat II ! |
Jest naprawdę śmiechowo :D
 |
| ALE JAK GO NIE KOCHAĆ |
Kończę ten luźny wpis, który się rozrósł do byczych rozmiarów :D
Tym, którzy dotarli do końce bardzo dziękuję :)
Nic nie poradzę, że tak kocham te kudłacze!