sobota, 20 sierpnia 2016

Kornelka





Mod: Kornelka


 Fot: Katarzyna Przybyła FACEBOOK







Dzisiaj bez większego rozpisywania się - litanię możecie przeczytać w poprzednim wpisie :D
Po dzisiejszym dniu pełnym nowych doświadczeń lecę do spania bo padam!
Na pewno o wszystkim poinformuję Was na fanpejdżu!

Na zdjęciach cudna Kornelia w moim małym domowym studio.
Suknie do sesji wykonała Ewelka Handmade (facebook)











































wtorek, 16 sierpnia 2016

Świteź.




Mod: Gabriela Lisowska Fox&Art


 Fot: Katarzyna Przybyła FACEBOOK


make-up: Patrycja Morawiecka Salon Kosmetyczny "Pattie"






Cieszy mnie ogromnie fakt, że mimo ostatniego braku mojego zaangażowania w rozgłos bloga odwiedzacie mnie tak licznie! Bardzo dziękuję za każde odwiedziny, a jeszcze bardziej za każdy komentarz!

W dzisiejszym poście efekty z mojej kolejnej współpracy z Gabrielą. Pisałam już wiele razy, jak bardzo tą kobitę lubię i szanuje. No i dalej tak jest, bez zmian. Może z jedną zmianą?
Tak, jest taka zmiana, która pojawiła się już w tatrzańskiej sesji. Coraz więcej od siebie wymagamy.

Nie cieszy nas już ostatnio każdy portret, w każdej pozie tylko ze względu na to, że zdjęcie ma ładną głębię czy widoki w tle. Wymagamy od siebie nawzajem co raz więcej, potrzebna jest nam historia, inspiracja. Ale ja się z tego powodu bardzo cieszę. To właściwie Gabi mnie tego uczy, bo ja jestem trochę szaleńcem. W roku 2015 na wakacjach po 2-3 sesje dziennie,  pomysł na sesje? Raz dwa szukam modelki! Mam fajna kieckę? Raz dwa trzeba ją użyć, trzeba zrobić sesje zanim ktoś inny ją zrobi, żeby nie było że kopiarstwo, że nie mam swoich wizji..
PO-WO-LI!
No właśnie.. powoli.
Jak widzicie po fanpejdżu, po publikowanych zdjęciach. Jest ich mniej. Nauczyłam się tego, że jeśli mam swoją wizję na sesję, to zrealizuje ją wtedy kiedy będę miała największą ochotę, największą wenę. Powoli znajdę modelkę, która będzie mi odpowiadała w 100%. Wyciągnę z szafy suknie kupioną półtora roku wcześniej. Znajdę miejsce inne niż dotychczas. Niestety zawisła również nade mną klątwa odwoływanych i przekładanych sesji w tym roku. Wszelkie rekordy zostały pobite w tym temacie jeśli chodzi o tegoroczne wakacje (jeszcze porównując je do poprzednich..). Ale ja mocno wierzę, że klątwa zostanie ze mnie zdjęta i jest to chwilowa sytuejszyn :D


Wracając do naszej kolejnej wspólnej sesji.
Gabi (mistrzyni pomysłów) wysłała fotkę z inspiracją. Podała zarys sesji. Bach bach, moja suknia idealnie się nadała. Jest wizja, jest mała inspiracja i pojawia się Patrycja. Szaleniec, artystyczna dusza, rozumiemy się jakbyśmy się znały od lat! Patrycja robi makijaż jaki chcemy, dodaje swoje makijażowe sztuczki i jest.. modelka jest... jest gotowa :D!
Miejsce?
No wiadomo, idziemy w tak zwane krzaki i działamy.
A w naszych krzakach rybacy, biegający sportowcy.. A my w worku mamy jakiś kilogram pierzu, z nielegalnej operacji pt."Oby mama się nie zorientowała". No nic. Zostajemy!
Backstage z sesji ---> https://www.instagram.com/p/BHeHvhABJI2/?taken-by=vdzia
Trochę nakurzyłyśmy.. praca z piórami okazała się trudniejsza niż się spodziewałyśmy. Ale kto jak kto, my się nie poddajemy! I jest nasza Świteź, nasz ptaszek, nasza nowa wizja, nasze nowe kadry.
Zapraszam, zapraszam - oglądajcie, komentujcie :)















 


 


- Czy słyszysz, mój ojcze, ten głos w gęstwinie drzew?
To król mnie wabi, to jego śpiew.
- To wiatr, mój synku, to wiatru głos,
Szeleści olcha i szumi wrzos.

"Gdy wejdziesz, chłopcze w ten głuchy las,
Ujrzysz me córki przy blasku gwiazd.
Moje córki nucąc pląsają na mchu,
A każda z mych córek piękniejsza od snu".

- Czy widzisz, mój ojcze, tam tańczą wśród drzew
Srebrne królewny, czy słyszysz ich śpiew?
- O, synku mój, to księżyc tak lśni,
To księżyc tańczy wśród czarnych pni.

/Johann Wolfgang Goethe - Król Olch, przeł. Wisława Szymborska/


 


 

































































sobota, 13 sierpnia 2016

Just let it be.





Mod: Kamila Rachwał ---> FACEBOOK


Fot: Katarzyna Przybyła ---> FACEBOOK





Ostatnio coraz częściej zanudzam starociami/zaległościami, dlatego pomyślałam, że w dzisiejszym poście czas na świeży powiew!
Moi drodzy czytelnicy, przed Wami pierwsza część ze spotkania z Kamilą!

Kamila to niesamowita osobowość. Od pierwszego zdjęcia świetnie mi się z nią współpracowało. Doskonale wczuwa się w klimat, jakby grała w filmie! "Mimo" swojej profesjonalności potrafi wprowadzić człowieka w niesamowicie dobry nastrój.

Pomysł? Nie było! Spontan!
Pokazałam Kamili co leży w szafie od miesięcy - wybrała najlepsze perły, te które zawsze chciałam użyć. Od razu w głowie tworzyły się kadry. Uwielbiam to.

Dodatkowo spełniłyśmy marzenie Kamili czyli kilka kadrów z balonami :D
Za umilenie czasu dziękujemy pokrzywom!

Część pierwsza start!